cze
8
Jeśli mieszkamy w dużym mieście, możemy się po nim poruszać przy pomocy komunikacji miejskiej. Jest to bardzo dobre rozwiązanie, szczególnie pod względem kosztów i ekologicznego trybu życia. Poza tym korzystając z komunikacji miejskiej można na przykład spożytkować czas jazdy na czytanie ciekawych lektur czy pras. Dzięki komunikacji miejskiej nie musimy dojeżdżać do pracy czy na uczelnię samochodem. Właściwie, jeśli nie wyjeżdżamy zbyt często możemy z niego zupełnie zrezygnować lub używać, go tylko do wypadów za miasto. Natomiast jeśli przerzucimy się na co dzień na komunikację miejską, na pewno pozostanie nam sporo w kieszeni. W końcu bilet miesięczny jest nieporównanie tańszy od paliwa, które musielibyśmy zakupić, by codziennie dojeżdżać do pracy. Poza tym dojeżdżanie do pracy komunikacją miejską paradoksalnie może być znacznie szybsze, niż własnym samochodem. Głównie dzięki temu, że tramwaje i autobusy mają swoje pasy ruchu. Dodatkowo rezygnując z jazdy swoim autem możemy się przysłużyć środowisku.
Komunikacja miejska jest lepszym rozwiązaniem w mieście niż własny samochód. Jest jednak jeszcze lepsze rozwiązanie komunikacyjne. Mowa oczywiście o rowerze. Korzystając z pojazdu można nie tylko zadbać o własną kondycję, ale również przysłużyć się ekologii. Wybierając rower, można się poruszać znacznie szybciej niż przy pomocy samochodu czy tramwaju. Kiedy jedziemy rowerem nie dotyczą nas najczęściej postoje w korkach i zakazy wjazdu. Możemy swobodnie ominąć największy ruch i skorzystać z małych uliczek, które mogą być świetnym skrótem. Na dodatek nie potrzebujemy też miejsca parkingowego. W najgorszym razie możemy przypiąć nasz rower do barierki lub latarni. Rzecz jasna są też minusy jazdy rowerem. Można się narazić na wściekłość kierowców, poza tym niestety ciągle mało jest ścieżek rowerowych, a większość ma charakter rekreacyjny, dlatego jest się zmuszonym do jeżdżenia po ulicach i chodnikach. Dodatkowo nie jest to najlepszy środek komunikacji w okresie zimowym i podczas opadów deszczu.
mar
24
Dylemat gdzie zamieszkać bywa dość powszechny, szczególnie dla ludzi, którzy dopiero stabilizują swoją sytuację życiową. Podstawowy wybór to wieś czy miasto. Wiadomo, że wieś to potencjalny dom z ogródkiem, śpiew ptaków, spokój, sielankowe krajobrazy i dużo przestrzeni, ale niestety z życiowego punktu widzenia nic poza tym. Do pracy czy na studia i tak trzeba dojeżdżać, wszystkie urzędy, szkoły wyższe czy chociażby centra handlowe też znajdziemy w mieście, w dodatku raczej w większym. Idealnym rozwiązaniem byłoby posiadać na własny użytek samochód i po prostu w razie potrzeby do miasta jeździć. Najczęściej jednak środki bywają dość ograniczone i nie można mieć wszystkiego, więc trzeba się zdecydować na jakieś bardziej kompromisowe rozwiązanie. Na przykład na zamieszkanie w mieście i ograniczenie swojej bytności na wsi jedynie do odwiedzania bliższej lub dalszej rodziny. Nie jest to takie złe wyjście, zwłaszcza jeśli rozważy się wszystkie możliwości jakie daje zamieszkanie na stałe w mieście, najlepiej dużym. W małych miasteczkach powiatowych zwykle życie biegnie dość leniwie. Głównie dlatego, że są one raczej sypialniami niż miejscami, w których intensywnie się żyje i pracuje. Najczęściej ich mieszkańcy opuszczają je rankiem, by udać się do pracy w dużym mieście. Na ogół miasteczka mają ograniczoną pulę miejsc pracy, które zwykle mieszczą się w państwowych urzędach, niewielkich sklepach i punktach usługowych. Zmusza to mieszkańców do szukania zajęcia poza swoim miasteczkiem. Wymaga też posiadania samochodu albo korzystania z publicznej komunikacji. Z drugiej strony po powrocie z pracy do domu w małym mieście zyskuje się spokój i przestrzeń, więc być może warto zaryzykować warto zaryzykować. Poza tym dzięki Internetowi istnieje możliwość pracowania zdalnie, jeśli nie w ogóle, to przynajmniej w pewnej części, która pozwoli na nieco rzadsza odwiedzanie dużych miast. Z pewnością przy odrobinie starań i dobrego planowania można osiągnąć złoty środek, czyli połączyć swojską harmonię małego miasta z możliwościami rozwojowymi pobliskiej metropolii.
mar
21

Komunikacja miejska
Bardzo ważnym elementem miast jest komunikacja miejska, która pozwala tanio i szybko dostać się w dowolne zakątek metropolii. Gdyby nie komunikacja, ludzie mieli by trudności z dotarciem do pracy lub w nagłych przypadkach do lekarza. Najbardziej popularną komunikacją jest autobus, jeżdżący na wyznaczonej trasie. W wielkich miastach liczba linii autobusowych przekracza czasem setkę. Na szczęście są rozkłady jazdy, za proca których można w jasny i czytelny sposób sprawdzić gdzie i o której jedzie nasz autobus. Innym środkiem miejskiej lokomocji jest tramwaj, czyli pojazd podobny do autobusu, tyle, że jeżdżący po szynach jak pociąg. Tramwaje napędzane są energią elektryczną dlatego są przyjazne dla środowiska. Połączeniem autobusu i tramwaju są trolejbusy, czyli pojazdy, które wyglądają jak autobusy i jeżdżą też po drogach, ale za pomocą drutów, które przypominają szelki, są podłączone do energii elektrycznej, przez co też nie szkodzą środowisku, a przejażdżka nimi to prawdziwa i niezapomniana przygoda.

Miejskie parkingi
Bolączką większości wielkich miast są parkingi, a raczej ich brak. W godzinach rannych i popołudniowych miasta są całkowicie zakorkowane. Najtłoczniej na ulicach jest wtedy, kiedy ludzie jadą do pracy i z niej wracają. W takim momencie lepiej przesiąść się na tramwaj, dlatego, że jeździ on po szynach, których żaden z samochodów nie może blokować. Tak zwane korki tworzą się również podczas remontów, a znając nasze polskie drogi łatwo można wywnioskować, ze jest ich dosyć sporo, zwłaszcza teraz, kiedy remontuje się drogi na Euro 2012. Korki najbardziej uciążliwe są latem, kiedy lejący się żar z nieba ogrzewa zamknięte samochody, stojące w ulicznym korku. Jeżeli samochód nie jest wyposażony w klimatyzację, to musimy być bardzo cierpliwymi osobami, żeby wytrwać w spiekocie bez ochłodzenie. Nie mogąc znaleźć miejsca do zaparkowania, kierowcy często zostawiają swoje samochody gdzie popadnie, blokując tym często ruch na drodze. W takim wypadku wzywana jest straż miejska, która ma obowiązek wypisania takiemu kierowcy mandatu.
sty
21

Miejskie dworce
No najruchliwszych miejsc w miastach należą dworce, zarówno te autobusowe jak i pociągowe. Na dworcach spotykają się ludzie z całego kraju, a nawet ze świata. Na dworcach jest niestety wielu złodziei, którzy pragną wykorzystać niewiedzę przyjezdnych i okraść ich. Dlatego tez na dworcach swoje patrole pełnią policjanci i strażnicy miejscy. Zapewniają on podróżnym bezpieczeństwo i chronią ich przed kradzieżami. Takie obiekty są częstym miejscem happeningów, czyli takich spontanicznych, publicznych wystąpień. Artyści lubią wykorzystywać do tego celu ogromne gmachy dworców, ponieważ ich przedstawienia oglądane są wtedy przez ludzi z różnych kultur, co zawsze sprawia, ze występ jest oglądane z dużym zaciekawieniem. Jeśli mamy jeszcze dużo czasu do pociągu lub autobusu, możemy sobie usiąść na kawie w restauracyjce lub barze, których jest wiele na dworcach. Podczas takich odpoczynków można spotkać bardzo wiele interesujących osób, które mogą zmienić nasze życie w przeciągu kilku minut rozmowy.

Człowiek z miasta
Podczas ostatnich wakacji przyjechał do nas kuzyn z miasta. Ponieważ nie widzieliśmy się dobre parę lat, każdy z nas przygotowywał się na ten przyjazd z niecierpliwością. Na naszej wsi przyjazd kogoś z miasta, to zawsze było wielkie wydarzenia. Tak było i tym razem. Na dworzec poszliśmy całą rodziną, żeby go przywitać. Ale kiedy Romek w końcu pojawił się w drzwiach pociągu, okazało się, że to jest mały, piegowaty złośliwiec, który nawet nie potrafi ponieść swoich bagaży, a na każdy nasze pytanie odpowiadał po swojemu – jestem z miasta.
Już na początku dał się poznać jako ignorant, wszystko co robiliśmy go nudziło, a jak tylko widział krowę na łące lub kury na podwórku, to od razu zatykał palcami nos, mówiąc, ze śmierdzi. A kiedy taka wyrzucał widłami gnój spod krów, to się porzygał i płacząc prosił, żeby go odwieźć do domu, bo on nie pasuje na wieś. Jednak kiedy tata pozwolił mu się przejechać ciągnikiem, Romek stwierdził, że trochę tu zostanie, bo chce się nauczyć rolnictwa, bo jak dorośnie to będzie uprawiał zboże.